Ze snu wyrwał mnie głos stewaressy "Proszę zapiąć pasy za chwilę lądujemy". Nawet nie wiem jak to mogło się zdarzyć że zamiast oglądać widoki z okna to przespałam cały lot. Gdy wysiadałyśmy z samolotu zaczął padać deszcz,a raczej z tych kilku kropel na minutę zrobiła się wielka ulewa.Wiosna jest piękną porą roku,jednak nie wszędzie widać jej piękne uroki...właśnie w takim Londynie nie widać oznaków wiosny a jesień bardziej ta pogoda przypomina.
Ledwo co przeszłyśmy od samolotu do budynku by odebrać swoje bagaże już wyglądałyśmy jak zmokłe kury przemoknięte do samej niteczki. Teraz musimy się przerzucić na język angielski bo teraz będziemy tym językiem się posługiwać na co dzień.
*Eveline*
Przeszłyśmy przez wielką salę wylotów i przylotów i gdy chciałam już dzwonić po taksówkę przyjaciółka zaczęła mnie ciągnąć w inną stronę niż zamierzałam.Ku mojemu zdziwieniu moim oczom ukazał się uliczny pojedynek na tańce.U nas w Polsce czegoś takiego nie było,Annabell korzystając z okazji zrobienia świetnych zdjęć nie wahała się ani chwili i po paru sekundach już robiła zdjęcia tancerzom.
Po około godzinie skończyli swój pojedynek i jeden z tancerzy podszedł do nas by się przywitać
-Cześć jestem Joseph a to moja partnerka w tańcu Stella-powiedział i ucałował nasze dłonie
Muszę przyznać,że zdziwiło mnie to trochę bo nigdy żaden facet w taki sposób się do nas nie zwracał
-Może was podwieźć?-spytała Stella nowo poznana dziewczyna
-Eee nie chcemy się narzucać-powiedziała jak dotąd cicha Annabell
-Nie martwcie się nic wam nie zrobimy-powiedział Joseph ukazując szereg białych zębów
Annabell tylko spojrzała wymownie na mnie i poważnie spojrzała na naszych nowych znajomych.Po tym co się wydarzyło nie dziwie się jej że jest nie ufna.
-Mam pytanie.Dlaczego tak nagle się nami zainteresowaliście?-spytałam patrząc na Stelle i Joseph'a
-Zauważyliśmy ,że A-Annabell...em...robiła z takim dużym zaangażowaniem nam zdjęcia a mój przyjaciel Liam który właśnie idzie w naszą stronę ma wujka który jest fotografem i myślę że chętnie by cię wziął na staż-ostatnie słowa bardziej były kierowane do Annabell niż do mnie ale to zrozumiane po tym co usłyszałyśmy.
Moja bella w końcu się uśmiechnęła pierwszy raz od kąd się pojawili nowi znajomi.Zdecydowała się że jutro zadzwoni do wujka Liama po tym jak chłopak się z nami przywitał i podał wizytówkę swojego wujka.
Chcieli nam zapewnić doskonały nocleg ale odmówiłyśmy ponieważ już miałyśmy zamówione pokoje w motelu "U Jima" 4 km od centrum dlatego ze nie miałyśmy zbyt dużo kasy by wydawać na mega drogie hotele.Razem z przyjaciółką postanowiłyśmy jutro poszukać jakiegoś nie drogiego mieszkania.
Podwieźli nas pod motel czarnym BMW i odjechali.Obiecali że pomogą nam oswoić się w mieście.Dziwne uczucie które krążyło od samego przylotu tutaj nie dawało mi spokoju.Dlaczego tak szybko się zaprzyjaźniłyśmy z nieznajomymi ?Czy to nie jest jakiś podstęp?
Weszłyśmy do pustego motelu gdzie mężczyzna który stał przy recepcji bacznie się nam przyglądając dał nam dwa kluczyki do osobnych pokoi.Nie chce wpadać w paranoję ale ten facet był strasznie podejrzany i na dodatek jesteśmy same w tym motelu a w pobliżu dwóch km nie ma żadnego domu...
Szłyśmy schodami na górę gdzie znajdowały się pokoje
-Annabell boję się-powiedziałam ściszonym głosem patrząc na przyjaciółkę
-Nie martw się będzie dobrze,w razie czego jestem obok-powiedziała i poszłyśmy do swoich pokoi
Zamknęłam drzwi,torby położyłam obok łóżka i wyciągnęłam z nich ręcznik i koszulkę do spania. Poszłam cichutko do łazienki by wziąć szybki prysznic i po kilku minutach już byłam z powrotem w pokoju.Położyłam się do ciepłego łóżka i szybko zasnęłam.
*Joseph*
Od rana mieliśmy przygotowania do dzisiejszego pojedynku na taniec.Strasznie się denerwowałem,ponieważ nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po przeciwnikach.Po dwóch godzinach samotnego treningu ze Stellą poszedłem pod prysznic i ubrałem się w czyste ubranie.
-Stella będe po zajęciach o 13-powiedziałem patrząc na Stelle która się rozglądała najwyraźniej czegoś szukając
-Ok tylko się nie spóźnij jak ostatnio-powiedziała i posłała mi ten swój uroczy uśmiech
Stella jest bardzo ładną dziewczyną i chciałbym się zakochać ale po prostu nie czuje nic do niej prócz zwyczajnej znajomości i tego samego zapału do tańca. Założyłem swoje białe conversy ,wziąłem kurtkę i kask i wsiadłem na swój motor.
Po 15 minutach szybkiej jazdy byłem już na miejscu "szkoły tańca dla dzieci i dorosłych",szybko zaparkowałem motor pod dachem bo zaczęło już kropić i wszedłem do budynku. Od razu gdy tylko wszedłem obleciały mnie dzieciaki które ucze tańca.
-Witajcie-powiedziałem i zdjąłem kurtkę oraz kask.
-Czy dzisiaj zaczniemy się uczyć nowego układu ?-spytał chłopczyk z blond czupryną
-Najpierw muszę zobaczyć na jakim etapie jesteście tego co was uczyłem do tej pory-powiedziałem i włączyłem muzykę.
*2 godziny później w sali przylotów i odlotów*
Właśnie wchodziliśmy do budynku gdy zobaczyłem dwie ekipy które się zbliżały w naszą stronę szybkim krokiem
-myślicie cwaniaczki że pokonacie nas?-powiedział murzyn z łysą głową
-Jesteśmy od was lepsi,przecież wiesz Mikel- powiedziałem i ruszyłem jako pierwszy do pojedynku.
Po stoczonym pojedynku z Mikel'em chwilę odpocząłem.Zobaczyłem dwie zbliżające się dziewczyny ,jedna miała aparat w ręku i z wielkim zafascynowaniem zaczęła robić nam wszystkim zdjęcia.Była prześliczna,miała takie delikatne rysy twarzy a długie ciemne włosy dodawały jej uroku.Boże co się ze mną dzieje?!
-Stella gdzie jest Liam?-spytałem mocno ją przyciskąc do ściany
-Ałć Joseph uspokój się,stoi niedaleko tych trzech dziewczyn które się śmieją-powiedziała i pokazała trzy blondynki
-Ok, dzięki-powiedziałem i pobiegłem do przyjaciela
Gdy tylko znalazłem się obok przyjaciela wytłumaczyłem mu o co mi chodzi.Mimo że zdziwił się bardzo na moje zachowanie dotyczące dziewczyny to zgodził się.Wiedział że miałem zawsze problem z dziewczynami i postanowił mi pomóc. Nie wiedziałem tylko jak zareagują dziewczyny,ale byłem dobrej myśli.
-No leć ze Stellą do nich bo zaraz zamówią taxi i po rozmowie-powiedział Liam
-A ty nie idziesz?-spytałem patrząc na przyjaciela
-Ja zaraz do was dołączę tylko znajdę tą wizytówkę wuja o którą prosiłeś-powiedział i poszedł do samochodu.
Ja razem ze Stellą podeszliśmy pod dwie dziewczyny.
-Stella gdzie jest Liam?-spytałem mocno ją przyciskąc do ściany
-Ałć Joseph uspokój się,stoi niedaleko tych trzech dziewczyn które się śmieją-powiedziała i pokazała trzy blondynki
-Ok, dzięki-powiedziałem i pobiegłem do przyjaciela
Gdy tylko znalazłem się obok przyjaciela wytłumaczyłem mu o co mi chodzi.Mimo że zdziwił się bardzo na moje zachowanie dotyczące dziewczyny to zgodził się.Wiedział że miałem zawsze problem z dziewczynami i postanowił mi pomóc. Nie wiedziałem tylko jak zareagują dziewczyny,ale byłem dobrej myśli.
-No leć ze Stellą do nich bo zaraz zamówią taxi i po rozmowie-powiedział Liam
-A ty nie idziesz?-spytałem patrząc na przyjaciela
-Ja zaraz do was dołączę tylko znajdę tą wizytówkę wuja o którą prosiłeś-powiedział i poszedł do samochodu.
Ja razem ze Stellą podeszliśmy pod dwie dziewczyny.
-Cześć jestem Joseph a to moja partnerka w tańcu Stella-powiedziałem i ucałowałem dłonie dziewczyn.Musiałem zrobić dobre wrażenie by uwierzyły że jestem szarmancki i nie zrobię im krzywdy.
-Może was podwieźć?-spytała Stella uśmiechając się, myślę że chciała mi pomóc i dlatego ją lubię bo zawsze jest pomocna we wszystkim.
-Eee nie chcemy się narzucać-powiedziała jak dotąd cicha Annabell
-Nie martwcie się nic wam nie zrobimy-powiedziałem ukazując szereg białych zębów. Nigdy nie narzekałem na zły uśmich,zawsze powalam nim dziewczyny,chociaż nie tylko tym...Widać było ,że jedna z dziewczyn jest bardziej nie ufna,ale musze ją poznać bliżej bo czuje że jest to wyjątkowa dziewczyna.
Ten pierwszy rozdział miał wyglądać całkiem inaczej...mi się podoba tak średnio a wam?Tylko szczerze!
-Mam pytanie.Dlaczego tak nagle się nami zainteresowaliście?-spytała Eveline patrząc na Stelle i na mnie
-Zauważyliśmy
,że A-Annabell...em...robiła z takim dużym zaangażowaniem nam zdjęcia a
mój przyjaciel Liam który własnie idzie w naszą stronę ma wujka który
jest fotografem i myślę że chętnie by cię wziął na staż-ostatnie słowa
bardziej były kierowane do Annabell niż do Eveline i o to mi chodziło.
Od początku naszego przybycia Annabell pierwszy raz się uśmiechnęła gdy usłyszała co jej oferujemy,widać że dziewczyna lubi fotografować i sprawia jej to wielką przyjemność. Chcieliśmy zawieźć je do najlepszego hotelu ale odmówiły wykręcając się rezerwacją w najgorszym motelu. No cóż...ale jutro pokażemy im miasto i pomożemy wybrać mieszkanie.
-To do jutra-powiedziałem cały czas patrząc się na Annabell
Odjechaliśmy do miasta,najpierw zawieźliśmy Stelle z tego powodu że mieszkała najdalej nas ,potem pojechaliśmy do swoich domów,byliśmy sąsiadami dlatego nie musiałem daleko iść do domu.
Po męczącym dniu i poznaniu przepięknej dziewczyny poszedłem pod prysznic i samych bokserkach położyłem się spać.Jeszcze chwilę myślałem o Annabell ale sen mnie zmorzył i odleciałem w krainę morfeusza.
***Od początku naszego przybycia Annabell pierwszy raz się uśmiechnęła gdy usłyszała co jej oferujemy,widać że dziewczyna lubi fotografować i sprawia jej to wielką przyjemność. Chcieliśmy zawieźć je do najlepszego hotelu ale odmówiły wykręcając się rezerwacją w najgorszym motelu. No cóż...ale jutro pokażemy im miasto i pomożemy wybrać mieszkanie.
-To do jutra-powiedziałem cały czas patrząc się na Annabell
Odjechaliśmy do miasta,najpierw zawieźliśmy Stelle z tego powodu że mieszkała najdalej nas ,potem pojechaliśmy do swoich domów,byliśmy sąsiadami dlatego nie musiałem daleko iść do domu.
Po męczącym dniu i poznaniu przepięknej dziewczyny poszedłem pod prysznic i samych bokserkach położyłem się spać.Jeszcze chwilę myślałem o Annabell ale sen mnie zmorzył i odleciałem w krainę morfeusza.
Ten pierwszy rozdział miał wyglądać całkiem inaczej...mi się podoba tak średnio a wam?Tylko szczerze!
Ma być szczerze? Ok. Powinnam Cię zatłuc! Jak to Ci się średnio podoba?! Mi się bardzo podoba, już od pierwszego słowa pojawił mi się uśmiech na twarzy, a dalej było tylko lepiej. Dodawaj szybko kolejny rozdział, a nie gadaj takich głupot, że Ci się średnio podoba :P Rozdział jest wspaniały, a opowiadanie zapowiada się świetnie! :*
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta, mam nadzieję, że nie każesz długo na niego czekać ;)
Szczerze? Nie jest najgorzej jak na początki. Początki są zwykle najgorsze bo trzeba wdrożyć czytelnika, ale podobało mi się :) W sumie, moze trochę za szybko ich poznały , ale myślę, że to opowiadanie więc trzeba je jakoś szybko rozkręcić , więc decyzja dobra ;-) Ciekawe, co teraz będzie dalej , bo coś czuję, że oni mają się ku sobie ;>> Dawaj nastepny rozdział :-)
OdpowiedzUsuńTwój szczupaczek :D
pojawił się nowy rozdział na http://secret-harry-melanie.blogspot.com, zapraszam
OdpowiedzUsuń